Nie poddam się

Wpis

sobota, 15 września 2018

29

Co wiem?


Wiem, że ta kobieta M.G.S. pracuje w nakielskiej policji. G. chwalił się swojemu ojcu już od początku, że spotyka się z policjantką. Okazało się to niezbyt precyzyjne, bo taka z niej policjantka jak z koziej dupy trąba. A w komendzie może pracować nawet sprzątaczka.


Wiem, że mój eks załatwił sobie życie, takie do jakiego całe życie dążył. Nie interesowało go czy dzieci są bezpieczne, czy się uczą? Nie dążył do tego, aby zapewnić im jakieś perspektywy rozwoju. Myślał tylko o sobie. Dlatego będzie się tam czuł dobrze. Jej dzieci mają marne perspektywy. Nawet w pierwszej chwili zrobiło mi się ich żal. Po obejrzeniu materiałów zebranych przez pana detektywa opadła mi trochę szczęka, bo nie wyobrażam sobie puścić siedmioletniej dziewczynki samej do sklepu przy ruchliwej ulicy. Detektyw też był pod wrażeniem. Oprócz przejeżdżających samochodów nie było widać żadnego pieszego. Gdyby cokolwiek temu dziecku się stało, nikt by nawet nie zareagował. Nikt by nie zauważył, gdyby zatrzymał się któryś z samochodów i dziecko zostałoby do niego zabrane. Albo gdyby ktoś wciągnął ją za wiatę przystanku koło którego przechodziła. Mało tego. Pan G.Z. zaczepił tą małą, wypytywał o brata, o jego imię. Oglądałam to nagranie przerażona. W takiej chwili człowiek zaraz wyobraża sobie tragedię. Nawet w pierwszym odruchu zadzwoniłam do MGOPSu w Nakle, do zastępcy dyrektora, jednak po naświetleniu sytuacji i poinformowaniu pani A.P-G. o możliwości dostarczenia nagrań zostałam zignorowana. Pani powiedziała, że oddzwoni i tego nie zrobiła. Aby mieć potwierdzenie mojej interwencji wysłałam do nich maila i na tym się skończyło. I tak się rodzą tragedie w Polsce. Czasem dzieci są zabierane z błahych powodów, a czasem alkoholizm i brak opieki nad dzieckiem nie są wystarczające, aby sprawdzić czy na pewno wszystko jest w porządku. Nie wspominając, że starsze dziecko również jest uzależnione od gier komputerowych. No właśnie. Kolejne co przyciągnęło G. do tej rodziny. Z własnym synem nie mógł grać, bo A. nie jest tak uzależniony jak on.


Jak mało wiemy o uzależnieniach. A właściwie jak bardzo na nie pozwalamy. Najbardziej napiętnowani są chyba palacze. Bo to nam najbardziej przeszkadza. Bo my to wdychamy. Obok alkoholika po prostu przejdziemy. Obok gracza tym bardziej, bo nawet nie zdajemy sobie sprawy z jego uzależnienia. Pracoholik, zakupoholik, seksoholik nie chcemy o tym wiedzieć. Nie interesuje nas co się dzieje w innych domach, dopóki nie wydarzy się tragedia. Dopiero wtedy wykrzykujemy hasła w stylu: „to musiało się tak skończyć”. No właśnie. Musiało. Musiało? Nie musiało. Wystarczyło podać pomocną dłoń w odpowiednim momencie. Ale my w naszych domach zamykamy się na ludzi. Na ich problemy. Jesteśmy zmęczeni, zestresowani, zagonienie. Po co nam kłopoty innych? Nie chcemy myśleć, że kiedyś my możemy potrzebować pomocy.


Wiem, że G. wrócił do picia. Długo tak nie pociągnie, ponieważ z nałogami nigdy sobie nie radził. Taka jego natura. Zawsze miał podwyższone ciśnienie, ale przy alkoholu oczywiście będzie jeszcze gorzej. Znów je niezdrowo, więc cholesterol też w górę. To są pięty achillesowe jego zdrowia. Czuje się tak młodo? Obstawiam cztery lata. Za cztery lata będzie w wieku, kiedy jego matka dostała wylewu. Zobaczymy jak będzie mu się podobała jego „młodość” z perspektywy wózka inwalidzkiego. A jego miłość pije razem z nim.


Wiem, że ma wyrzuty sumienia. Szybko go dopadło. W pierwszej chwili, kiedy zaczął do mnie pisać, pomyślałam „a może jednak?”. Ale mi przeszło.


Duży miała na to wpływ sytuacja w mojej rodzinie. Bracia wciąż zaciekle trwają przy swoim zdaniu. Twierdzą, że oni robią dobrze, bo on u nich pracuje, a moje dzieci mają przynajmniej alimenty. Tylko, że moje dzieci są dorosłe i same na siebie potrafią zapracować. Jest nam ciężko, ale damy radę. Takie jest nasze zdanie, a oni powinni to uszanować. Poradzimy sobie, bo się wspieramy. A wsparcie jest najważniejsze.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
niezalujniczego
Czas publikacji:
sobota, 15 września 2018 16:28

Polecane wpisy

Ostatnie wpisy

Kanał informacyjny