Nie poddam się

Wpis

środa, 12 września 2018

27

Co mogę zrobić? Najpierw trzeba zdobyć pieniądze. Za wszelką cenę muszę utrzymać ten dom. Nie poddam się. Do przyszłego roku musimy z A. wykończyć oborę i zbudować ule. Kury zaczynają nosić jajka, więc około października będziemy mieli z nich jakiś porządny zarobek. No i koza, ale taka już dojna. Musi być koza, bo mam chętnych na mleko, sery i twarogi. A z tych młodych kózek które są, jeszcze pożytku nie będzie.


Wieczorami mogę szydełkować. Firanki powinny mieć wzięcie. No i do gospodarzy trzeba się uśmiechnąć, może znajdzie się jakaś praca dla mnie.


Muszę napisać pozew o rozwód. I umówić się z adwokatem. Mam namiary na takiego, który potrafi rozgromić przeciwników. Jest droższy od reszty, ale uważam że taka nauczka przyda się mojemu ex. Dlatego znowu potrzebna jest mi kasa. Wszystko rozbija się o pieniądze.


Nie mogę sobie darować, że tak mu zaufałam. Wiele razy mogłam go zostawić. Zawsze jakoś bym sobie poradziła. Teraz, kiedy wszystko miało się całkowicie zmienić. Kiedy zostawiłam inne prace i harowałam jak wół w gospodarstwie, zdając sobie sprawę, że pieniądze będą dopiero za rok, on załatwił mnie tak, że nie życzę najgorszemu wrogowi. Jednak wierzę w sprawiedliwość, która go dosięgnie. Muszę w nią wierzyć.


Jedno co jeszcze dla niego zrobiłam, to naświetlenie sprawy jego kuzynce W.R., która wyszła z uzależnienia i teraz pomaga innym. Wzięłam od niej numer telefonu i dam mu go jeśli G. kiedykolwiek przyjdzie do mnie prosić o pomoc.


A dla siebie? Podstawię mu nogę zawsze, gdy tylko będę mogła. Tak jak powiedziała W.R. on musi spaść na dno, a ja mu w tym pomogę. To będzie moja zemsta.


Wcześniej, za każdym razem gdy dzwonił ktoś za znajomych, padały słowa : „on szybko zrozumie co stracił, tym bardziej że jest bez pracy”. No i tłumaczyłam każdemu, że bracia go nie wyrzucili. Szczęka opadała wszystkim po kolei. Nikt z moich przyjaciół nie potrafi schować honoru do kieszeni, jak mi to polecili bracia. Za to każdy z nich motywował mnie do działania. I zrobię co tylko będę mogła, aby uświadomić G, że traktując mnie jak śmiecia, straci wszystko co dzięki mnie osiągnął. No i przyjdzie chwila prawdy co do jego nowej miłości. Czy bez pracy dalej będzie dla niej takim kąskiem?



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
niezalujniczego
Czas publikacji:
środa, 12 września 2018 18:37

Polecane wpisy

Ostatnie wpisy

Kanał informacyjny